wtorek, 19 lipca 2016

FIT to nie KIT #3

Hej kochani!
Trwa lato i wakacje, co oznacza dla mnie porządne otwarcie sezonu działkowego. Wysoka temperatura oraz bikini wiążą się nie tylko z opalaniem, lecz także z odsłonięciem (dość sporym) swojego ciała. Stanowi to ogromny problem dla wielu nastolatek, ale także dla dojrzalszych już kobiet. Przed straceniem 30 kg ja także mierzyłam się z tą trudnością. 
Więcej na ten temat ? -------> KLIK

Z tego właśnie powodu, przychodzę do was z kilkoma radami:
  1. Jak stracić kilka zbędnych kilogramów, aby pozbyć się boczków ?
  2. Co jeść, żeby czuć się świeżo, zdrowo i szczupło ?
  3. Jak zaakceptować swoje ciało ?
W tym poście omówię już ostatnie pytanie. O pozostałych pisałam w poprzednich postach: TUTAJ (pierwszy) i TUTAJ (drugi).



Każda kobieta ma kompleks, lub liczbę mnogą - kompleksy. Jedne dotyczą twarzy, inne charakteru, miejsc intymnych, a jeszcze inne ciała. Pisząc "ciało", mam tutaj na myśli: piersi, brzuch, nogi. Różnimy się od siebie wyglądem zewnętrznym. Jedne odziedziczyły po matce zgrabne nogi, a drugie po babce obfity biust. Mamy różne figury i podatności genetyczne. Prawdą jest jednak, że nie wiadomo jak blisko ideału była by dziewczyna, to i tak znajdzie w sobie wadę, która być może zacznie powiększać się z czasem do zbyt wielkich rozmiarów. 



Wiele kobiet przez takie coś wstydzi się latem wyjść na plażę w bikini i albo nie wychodzi wcale albo zakrywa brzuch strojem jednoczęściowym. Bardzo duży odsetek nas przejmuje się opinią innych ludzi. Boi się odrzucenia i wyśmiania. Nie powinno tak być. Nie ważne co myślą o nas inni, ważne jest, że my same siebie akceptujemy. Osobą komentującym - Spójrzcie najpierw na swoje szanowne cztery litery, a potem oceniajcie innych. 



Patrz często w lustro i oglądaj swoje ciało. Znajduj zalety (głównie zalety), ale także wyłapuj to, czego w sobie nie lubisz i próbuj znaleźć w tym choć trochę piękna. Mów do siebie: Jesteś piękna, jestem piękna. Każda z nas jest przecież piękna ! Pamiętaj, że nie musisz się zmieniać. Jeżeli jednak jesteś do tego zdolna - zacznij prowadzić zdrowy tryb życia i ćwicz. Jeżeli twoją wadę można skorygować i naprawdę tego pragniesz - zrób to! Tylko pamiętaj - to musi być twoja decyzja. Nigdy nie rób tego ze względu na opinie i możliwość odrzucenia ze strony otoczenia. 



Ja też mam kilka kompleksów. Staram się je akceptować i nie przejmuje się opinią innych. Oceniający są tacy sami jak oceniani. Mają wady i nie są idealni, więc skąd mają te cholerne prawo, które najwyraźniej sobie przywłaszczyli ? Pamiętaj jednak: Nie chcesz być oceniana, to nie oceniaj innych. 


Post wyszedł wyjątkowo krótki i chyba najkrótszy spośród trzech z tej "serii". Sesja, która pojawiła się wyżej została wykonana przez mojego fotografa, Karinę na jej działce. Stylizacja jest bardzo letnia i pokusiłabym się nawet o stwierdzenie - kusa. Do sesji przystąpiłam bez makijażu, bo skoro mowa tutaj o naturalności i akceptacji, nie sposób by robić zdjęcia w pełnym umalowaniu.

Bluzka|Dresslink.com|     Spódniczka|Ebay.com|     Buty|Pepco|

Dajcie znać, jak wy radzicie sobie z akceptacją własnego ciała i czy stylizacja przypadła wam do gustu ?  



Najnowsze wieści z mojego życia codziennego i sekrety bloga na snapie: wersquu



Zapraszam do pozostałych postów:






piątek, 15 lipca 2016

#Aliexpress haul cz.3


Przyszedł czas na trzeci z kolei post dotyczący moich zakupów z internetowego, chińskiego sklepu Aliexpress.com
Jeżeli czytacie mojego bloga na bieżąco, to na pewno wiecie, że jestem wielką fanką tego sklepu i często robię tam "małe" zakupy. Jeżeli jesteście zainteresowane poprzednimi postami z zakupami, to kieruję was TUTAJ (część pierwsza) oraz TUTAJ (część druga)! 

poniedziałek, 11 lipca 2016

Night of princesses

Wielki bal gimnazjalny już za mną. Teraz stanowi tylko wspomnienie ... 
Czekałam i myślałam o nim z różną intensywnością przez całe trzy lata. Myślę, że każda z dziewcząt chciała lub (co lepsze) czuła się na nim jak prawie dorosła księżniczka. Tak naprawdę tylko raz w ciągu tych lat możemy się legalnie i mocno pomalować, ubrać szpilki, balowe suknie i być po prostu piękne i seksowne. Bal jednakże to nie tylko korzyść dla pojedynczej jednostki. Jest to podsumowanie trzech lat spędzonych z klasą oraz wychowawcą. To noc wspomnień, ostatnich śmiechów, radości i tańców przed ostatecznym pożegnaniem. Jest to okazja do rozmowy z nauczycielami, lecz tym razem mniej oficjalnie niż by to było w szkole. Ostatni raz można z nimi prywatnie pożartować, a nawet i powygłupiać. Ta jedna noc trwa zdecydowanie za krótko, ale pozostawia pięknie wspomnienia na zdjęciach i w naszej własnej pamięci. 


Każdy tę noc przeżywa na swój własny sposób. Jedni świetnie się bawią i tańcują do czasu, kiedy to zegar wybije północ, inni zajadają przekąski ze stołu lub wiecznie robią sobie zdjęcia, a jeszcze inni (choć jest ich bardzo mało) w spokoju przeczekują bal na swoim miejscu przy stole. Ja starałam się tańczyć, kiedy tylko odpowiadała mi piosenka. Trochę jadłam, rozmawiałam z klasą i wychowawczynią. Oczywiście nie zabrakło mi też czasu na wspólne zdjęcia z koleżankami z klasy. Bawiłam się naprawdę świetnie. Nie miałam czasu na robienie zdjęć mojej stylizacji, gdyż bal to nie miejsce na myślenie wyłącznie o sobie. Mimo wszystko, bardzo chciałam wam pokazać siebie w sukni, więc wybrałam dwa zdjęcia, gdzie widać ją najlepiej. Osoby, które nie życzą sobie opublikowania swojej tożsamości w internecie zostały zamazane. 


Zdecydowałam się na założenie sztucznych rzęs, które kupiłam na Aliexpress.com (----> TUTAJ! można je dostać). Okazały się bardzo trudne do założenia ze względu na zbyt twardą żyłkę, na której umieszczone są sztuczne rzęski. Pomimo kilku prób nie udawało mi się ich dobrze umiejscowić, więc podzieliłam je na pojedyncze kępki. Z nimi poszło bardzo łatwo. Klej, który użyłam również pochodzi ze strony Aliexpress.com i możecie go dostać ----> TUTAJ! Po licznych próbach założenia całych rzęs moje oczy były bardzo podrażnione, co widać szczególnie na zdjęciu powyżej. Bardzo się ucieszyłam, że poszło mi w miarę dobrze z zaaplikowaniem kępek, gdyż był to drugi raz, kiedy sama zakładałam sztuczne rzęsy. Dajcie mi znać, czy dobrze to zrobiłam ?




Resztę makijażu wykonałam bardzo podobnie, jak robię go zazwyczaj, tylko trochę mocniej i obficiej. Moja skóra tego dnia, jak na złość, była dosyć zaczerwieniona, a także ukazało się na niej sporo niedoskonałości. Użyłam podkładu Rimmel - Lasting Finish, którego szczegółową recenzję możecie zobaczyć ----> TUTAJ! 
Następnie nałożyłam cienie z paletki Nude Make Up Kit od firmy Lovely, którą opisałam ----> TUTAJ! (stworzyłam delikatne smoky eyes)
oraz wytuszowałam brwi oraz rzęsy tuszami, które zrecenzowałam ----> TUTAJ! 
Usta pomalowałam matową pomadką z Aliexpress.com ( ----> TUTAJ! do kupienia na stronie sklepu). 
Dodatkowo, na policzki nałożyłam odrobinę różu. Fale na moich włosach wykonała fryzjerka. 


Moja suknia pochodzi z wypożyczalni sukien. Zdecydowałam się nie kupować nowej, gdyż prawdopodobnie już nigdy bym jej ponownie nie założyła. Zapłaciłam za nią jedyne 40 zł, podczas gdy za zakup nowej wydałabym około 150-250 zł. To nie jedyna sukienka, którą nosiłam tylko jeden dzień i w dodatku nie należała ona do mnie. 
Jeżeli chcecie zobaczyć pozostałe, które również wypożyczyłam, to koniecznie zerknijcie TUTAJ! 


Wybrałam dosyć klasyczną sukienkę z kloszowanym dołem wykonanym ze sztywnej pianki. Pomimo tego, iż suknia jest cała w kolorze czarnym, srebrna nitka wpleciona w spódnice rozjaśnia ją i nadaje szyku. Bardzo spodobała mi się również ze względu na górę, która jest gorsetem bez dużego dekoltu. Dodatkowo sam gorset posiada dość grube ramiączka, co sprawiało, że całą sukienkę nosiło mi się przez tę noc naprawdę dobrze i czułam się w niej komfortowo. Jako dopełnienie mojego stroju, ubrałam czarne szpilki z zamszowymi czubkami, klasyczną, czarną kopertówkę oraz srebrny naszyjnik z trzema "celebrytkami". 

Bal gimnazjalny pozostanie dla mnie bardzo miłym wspomnieniem!

Co sądzicie o moim makijażu, sukni oraz o ich wypożyczaniu ? 

Jak wy wspominacie wasz bal gimnazjalny ? 




Zapraszam do pozostałych postów: 




Najnowsze wieści z mojego życia codziennego i sekrety bloga na snapie: wersquu





środa, 6 lipca 2016

TIME

Czas leci szybko. Zbyt szybko. Każda chwila, która wydaje się nam wydłużać, z perspektywy czasu jest niczym. 



365 dni roku - to pozornie wielka liczba. W tym czasie przeżyjemy wiele smutków, lecz także radości. W tym czasie wielu z nas odejdzie. Przeżyjemy rozterki, a może nawet spotkamy naszą jedyną miłość. 



Każdy dzień, każda chwila wzbogaca nas o nowe doświadczenia. Wraz z czasem zmienia się także otaczający nas świat. Pewnego dnia widzisz za oknem chmury i ulewny deszcz - przygnębia cię to. Zanim jednak zdążysz się obejrzeć, zieloną trawę przed twoim domem pokryje biały i zimny śnieg.



Chwila za chwilą, znów upłynie za szybko. Wspomnienia sprzed trzech miesięcy powoli zamazują się. Nie są już tak wyraźne, a wydawałoby się, że zdarzyło się to wczoraj. Znów poranek - budzisz się i tym razem widzisz coś innego. Śnieżna pokrywa ustąpiła pierwszym kępką zielonej trawy, a przez smutne chmury przebijają się promienie słońca. Rozpromieniasz się i ty. Stare wspomnienia są już tylko plamką w twej pamięci i wyblakłymi zdjęciami. Robisz miejsce na nowe zdarzenia. 



Nadeszły ciepłe dni. Spędzasz je na dworze wraz z przyjaciółmi. Rolki, rower, podwórkowe gry. Nie wiesz nawet kiedy, a już musisz wracać do domu. Znów wszystko zaczyna się od nowa. Wstajesz, idziesz do szkoły, gdzie czas staje w miejscu. To jedyny budynek, gdzie zegar zwalnia. Kiedy nareszcie jesteś wolny, znów brutalnie przyspiesza - niczym czas w twojej ulubionej grze, The Sims. Wyczekiwane spotkanie ze znajomymi znów się odbyło. Wracasz zmęczony do domu i się kładziesz. To jak zamknięte koło, gdzie wszystko toczy się stałym rytmem - do czasu. 



Mijają kolejne dni, a ty coraz częściej zauważasz słońce wychodzące zza chmur. Temperatura idzie wzwyż. Uśmiechasz się sam do siebie. Ciepło, słońce - to na ciebie działa. Lekkie i luźne ubrania, kąpiele w jeziorze, grille, wypady na miasto. To już blisko. Jeszcze tylko kilka dni, by to wszystko zacząć. 
STOP. Czas znów zwolnił. Czekasz, czekasz ... 



"Świadectwo z wyróżnieniem otrzymali uczniowie ...."       "Życzymy wam bezpiecznych ..." 
Jeszcze chwila, jeszcze chwila. W tym momencie upalna pogoda raczej ci nie sprzyja. 
JUŻ! Czas, czas, znów wrócił na stary bieg. 

Wybiegasz szczęśliwy, że to już koniec tej rutyny. Masz słońce, uśmiech, a przed sobą wizję udanych ... WAKACJI! 



Obóz, plaża, zabawa, radość. Obóz, plaża, zabawa, radość. 
69 dni beztroski pofrunęło z wiatrem, a ty przez ten czas leciałeś wraz z nim. Lekkość, którą czułeś, powoli przygniata ciężar ciemnych chmur zajadających twoje ukochane słońce. Przymrużając oczy na jego pożegnanie,  widzisz powoli zmierzającą ku tobie rutynę. 
Za szybko, za szybko. Nikt nie jest na to gotowy. 



Ciepło odchodzi. Brązowe liście opadają ku ziemi. Stare koło znów chce się zataczać. Stajesz tam, gdzie byłeś ostatnio. To tylko pozory. Szukasz w pamięci, by przypomnieć sobie choć kilka pięknych chwil związanym z tym miejscem. Plama, pustka. Na ramiona spadają ci pierwsze, ciężkie krople deszczu. Zanim się spostrzeżesz, deszcz przemienia się w ulewę. Lustra wtapiające się w ziemie otaczają całego ciebie. Spoglądasz w dół. 
Jeszcze raz. Jeszcze raz.


W srebrzącej się kałuży dostrzegasz tylko chudego starca. Kilka upartych zmarszczek usadowiło się na zmęczonej twarzy. Myślisz - "365 dni". Czas to tylko chwila. 
Żyłeś. Czasem byłeś szczęśliwy, czasem smutny. Żyłeś, a inni odchodzili. Czas dopadł i ciebie. Gonił, jak największa miłość. Wspomnienia wracają. Wszystko jest nad wyraz wyraźne. Zdajesz sobie sprawę, jak krótko to trwało. 73 razy przeżyłeś 365 dni. Gra w berka dobiega końca. 
Odchodzisz i ty. Zbyt szybko ... 


Hej kochani!
Ten post znacznie różni się od innych. Miałam sporo weny i napisałam krótki wierszyk o życiu. Sesja jest bardzo letnia, zwiewna i wesoła. Miała pokazać radość w związku z rozpoczynającymi się wakacjami. Karina, moja pani fotograf szczególnie oddała ten zamysł na ostatnim, najbardziej artystycznym zdjęciu. 

Sukienka|Primark|     Torebka|Primark|     Wianek|Primark|     Buty|Primark|     Pierścionki|H&M|     Okulary|Aliexpress.com|


Co sądzicie o sesji oraz stylizacji ?
Podoba się wam mój "wiersz" ? 



Zapraszam do pozostałych postów:

Anonymous friend ...




Najnowsze wieści z mojego życia codziennego i sekrety bloga na snapie: wersquu





Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.