niedziela, 28 sierpnia 2016

Warsaw Trip - stylization and general feelings

Czas wakacji powoli zmierza ku końcowi. Większość ludzi wykorzystała już urlop i czas wolny się dla nich zakończył. Wiele osób w tym okresie siedzi już w domu i przygotowuje się do rozpoczęcia roku szkolnego. Jednakże ja sam koniec wakacji spędzam najlepiej. Przez prawie cały okres przerwy letniej siedziałam na zmianę - w domu i na działce. Na ostatni tydzień przez rozpoczęciem roku szkolnego przyjechał mój tata i zaczęły się moje prawdziwe wakacje. Zaczęłam aktywniej spędzać każdy dzień - wycieczki piesze, jak i rowerowe oraz kilka za miasto. Wszystko to całą i nareszcie pełną rodziną. 



Pierwsza była wycieczka do stolicy Polski. Wiem, że to trochę dziwne (dla mnie także odrobinę wstydliwe), ale nigdy nie byłam jeszcze w Warszawie. Od jakiegoś roku bardzo prosiłam rodziców żebyśmy się tam wybrali, bo moim małym marzeniem było zwiedzić to miasto. Bardzo wiele o nim słyszałam i ciekawiło mnie, czy wszystkie te słowa się sprawdzą. 



Wyobrażałam sobie Warszawę jako naprawdę piękne i nowoczesne miejsce. Nie pomyliłam się. Było dokładnie tak, jak sobie wyobraziłam, a w sumie to nawet lepiej. W porównaniu do Bydgoszczy, Warszawa to naprawdę wielka metropolia. Wiele sklepów, w tym także bardzo drogich i markowych dostępnych stacjonarnie. W moim mieście można zapomnieć o lokalach typu - Louis Vuitton, bo zbyt małą ilość ludzi byłoby by stać na zakup ich produktów. 



Podziwiałam niesamowite, często lustrzane drapacze chmur, czego w Bydgoszczy nie ma wcale. Bardzo wiele sklepów widziałam pierwszy raz na oczy. Uświadomiłam sobie, jak mało jest ich w moim mieście. Jeszcze ta cudowna i przeogromna galeria handlowa - "Złote Tarasy", w której po prostu się zakochałam. Zawsze myślałam, że bydgoskie "Zielone Arkady" są duże, ale w porównaniu z "Tarasami", to tylko mały sklepik. W dodatku bardzo spodobało mi się wejście główne zrobione z szyb złączonych ze sobą w taki sposób, aby tworzyły obraz falującej ściany.



 Od tego miasta po prostu "bije" nowoczesność. Warszawa to także miejsce wielu starych zabytków oraz edukacyjnych muzeów. W Bydgoszczy są zabytki, lecz nie tak wspaniałe, jak w stolicy. Możecie powiedzieć teraz, że nie doceniam swego, ale prawdą jest, że warszawskie zabytki są dużo ważniejsze w skali narodu, takie jak stadion narodowy. 



Zauważyłam także, że w Warszawie większa ilość ludzi zwraca uwagę na swój ubiór. Zwiedzając, często widziałam osoby ubrane bardzo szykownie, modnie oraz "niczym z wybiegu mody". Odniosłam także wrażenie, że warszawiacy nie zwracają uwagi na inny i wyróżniający się strój. Idąc po ulicach Bydgoszczy w spodniach, które prezentuje na zdjęciach czułam na sobie mnóstwo spojrzeń, natomiast podczas wycieczki po Warszawie prawie wcale. W dodatku były to spojrzenia typu - "Ale ładne spodnie! To najnowszy krzyk mody", a nie "Co to za dziwadło ... ?" - tak, jak ma to miejsce w Bydgoszczy. Myślę, że kwestia bycia modnym dla warszawiaków jest dużo ważniejsza niż dla bydgoszczan.



Zwiedzanie rozpoczęłam od wjechania windą na trzydzieste piętro, na taras widokowy w Pałacu Kultury i Nauki.  Nie będę się tutaj rozpisywać na ten temat, gdyż zrobię to w kolejnym poście, gdzie zaprezentuję wam więcej zdjęć przecudownych widoków. Zrobiłam ich naprawdę wiele i nie chciałam zawalać was ilością, więc stwierdziłam, że podzielę post o Warszawie na dwie części. Na razie możecie zobaczyć tylko kilka naprawdę pięknych widoków. Uwierzcie mi, jest tego znacznie więcej. 


Potem, w tym samym budynku odwiedziłam Muzeum Domków dla Lalek, gdzie niestety nie można było nagrywać i robić zdjęć. Rozumiem to, bo gdyby każdy zaczął te zdjęcia potem udostępniać, to nikt nie przyszedł by już do muzeum, a co za tym idzie - nie zapłacił, przez co nie byłoby ono w stanie się utrzymać. Na szczęście zakupiłam sobie w tamtejszym sklepiku dwie, piękne pocztówki, które także umieszczę w następnym poście. 



Jak przystało na wycieczkę, zabrałam ze sobą nie za duży plecaczek, który uwielbiam za jego kolorek. Srebrny i zarazem trochę holograficzny bardzo wyróżniał się w tłumie. Podczas zwiedzania pogoda nam dopisała. Było dosyć ciepło, lecz nie upalnie. Postawiłam przede wszystkim na wygodę, gdyż wiedziałam od razu, że będziemy dużo chodzić. Ubrałam więc długie, lecz bardzo przewiewne spodnie typu culottes, które zamówiłam na Aliexpress.com



Następnym naszym celem było zwiedzenie Stadionu Narodowego. Najbardziej zależało na tym oczywiście męskiej części naszej rodziny, czyli tacie oraz bratu. Mi osobiście sam stadion naprawdę się spodobał i zrobił na mnie wrażenie. Najlepszy był widok z samej góry, gdzie było naprawdę wysokoooo!
Do spodni w przepięknym, cukierkowym kolorze różu dobrałam szarą bluzeczkę z muszelkami. One również były koloru różowego, lecz delikatnie ciemniejszego, przez co idealnie przypasowały do spodni. Najważniejsze dla mnie były oczywiście odpowiednie buty. Wybrałam czarne sandały, które kupiłam jakiś rok temu na Deezee.pl i które nigdy mnie nie obtarły i w zasadzie są jedynymi z mało licznych bardzo wygodnych butów mojej szafy. 



Obowiązkowym punktem naszego zwiedzania było oczywiście odwiedzenie Starówki, czy też inaczej Starego Miasta oraz przepięknych kamienic się tam znajdujących, które nie raz widziałam na zdjęciach w internecie. Widzieć to wszytko na żywo to zupełnie inna sprawa i odczucia. 
Wszystkie zdjęcia mojej stylizacji oraz przepiękne portrety wykonał mój tatuś, który z dnia na dzień staje się coraz lepszym fotografem.
Całą wycieczkę dokładnie dokumentowałam na moim na snapie ----> wersquu



Ostatnim punktem naszej wycieczki były Łazienki Królewskie. Najwspanialszy park, jaki kiedykolwiek widziałam. Wyobraziłam sobie nawet mnie za dziesięć lat, biegającą tam wesoło z psem rasy mops o imieniu Stefan ! Niestety, na zwiedzenie tego, dosyć dużego obiektu zostało nam bardzo mało czasu, więc udaliśmy się tylko do ogrodu, na którego zobaczeniu najbardziej mi zależało. Chodzi oczywiście o ogród chiński. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Moje odczucia i opis umieszczę dopiero w następnym poście, ale powiem wam tylko, że jest to niezwykle miejsce. 



Dzień ten należał do wyjątkowo słonecznych, więc obowiązkowo musiałam zaopatrzyć się w okulary przeciwsłoneczne. Wybrałam bardzo duże, masywne i różowe - pasujące kolorystycznie do całego outfit'u. Obowiązkowo także musiałam ubrać mój ulubiony typ naszyjnika - choker. Stwierdziłam, że bardzo dobrze pasować będzie gładka, welurowa wstążka oraz wykonany z żyłki, klasyczny i różowy. Można stwierdzić, że mój warszawski outfit był bardzo słodki i cukierkowy, ze względu na dominacje koloru różowego, a jednocześnie bardzo wygodny.


 Bardzo się cieszę, że udało mi się zwiedzić stolice mojego kraju. Warszawa to piękne miasto i naprawdę zazdroszczę wszystkim, którzy mieszkają tam na stałe. Oczywiście, niecały jeden dzień na jego zwiedzanie to stanowczo za mało, ale udało mi się zobaczyć choć troszkę. Mam nadzieje, że uda mi się jeszcze kiedyś ponownie przyjechać. 
W tej, pierwszej części postu o wycieczce do Warszawy pokazałam wam oraz szczegółowo opisałam moją stylizację i odczucia ogólne związane z miastem. W następnej notce znajdzie się o wiele więcej zdjęć widoków oraz poszczególnych miejsc, które opiszę. 

Co sądzicie o mojej "warszawskiej stylizacji" ?
Jakie są wasze odczucia ogólne odnośnie stolicy ?



 Vlog z Warszawy ! :)


Relacja ze zwiedzania oraz z mojego życia codziennie na snapie ----> wersquu

Bluzka|Lump - Primark|     Spodnie|Aliexpress.com|     Buty|DeeZee.pl|     Okulary|Cropp|     Choker welurowy|Aliexpress.com|     Choker żyłka|Aliexpress.com|

Koniecznie pamiętajcie o śledzeniu bloga - niedługo druga część notki z przepięknymi zdjęciami! 


Zapraszam do pozostałych postów:
Backpack haul
My BLUE hair ♥
#Aliexpress haul cz.4




Najnowsze wieści z mojego życia codziennego i sekrety bloga na snapie: wersquu








15 komentarzy:

  1. Mieszkam w Warszawie więc jestem przyzwyczajona do tego miasta :D Ale pamiętam jak było na początku... Również wszystko budziło we mnie zachwyt :) Stylizacja na prawdę szalona!

    www.gitaraiszpilki.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku! Zazdroszczę wypadu do Warszawy! Świetne zdjęcia, ciekawa relacja :)
    blogerkaphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm widze podobnie masz jak w moim miesice gdyby ktos zalozylby takie spodnie to kazdy patrzylby sie jak na.. : D a w warszawie nikt nie zwraca na to uwagi.Każdy ma swój styl i ubiera sie tak jak chce nie zwracajac uwagi co na to powiedza inni ludzie.Zzdroszcze wycieczki ! sama musze sie wybrac na ten punkt widokowy i do muzeum domków dla lalek.Ile kosztuje wstęp? : ) o tym parku tez slyszalam ale nie mialam jeszcze okazji w nim byc.. ; ) ale na pewno kiedys..obserwuje kochana i czekam na kolejna relacje ! zapraszam w wolnej chwili do siebie : *

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne okulary! Bardzo fajne zdjęcia i urocza stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że całą rodziną pojechaliście zwiedzić Warszawę.
    Ja jestem tam dość często, bo mieszkam od niej 40 km.
    Super, że spodobała ci się stolica!
    Stadion, fontanny, łazienki, taras widokowy-najwazniejsze miejsca!

    live-telepathically.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy vlog ;)


    Pozdrawiam! :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam Twoje stylizacje! Ta z Warszawy przebiła wszystko!
    -Mój blog: kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne spodnie. Uwielbiam Warszawkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. W te wakacje też byłam w Warszawie :) Fajne zdjęcia! Skąd masz plecaczek?
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem Ci kochana ze ja w Warszawie bym pewnie do dzis nie była gdybym sie nie przeprowadziła w wieki 19 ... Moi rodzice nigdy nie chcieli tam ze mną jechać ,a dlaczego nie wiem . Uwielbiam stolice jest cudowna i tętni życiem . Świetny post i zdjecia

    Mój Blog Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama tam nie byłam ;D za daleko żeby sb pozwolić na taka wyprawę ;d

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześliczne spodnie! A w plecaku to się zakochalam💞
    Super post!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!💘
    Aleksandra K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie, Warszawa różni się tym od mniejszych miast tym, że tutaj wszyscy są kompletnie zabiegani i nikt nie ma czasu nawet na spojrzenie na Twój outfit. Ponadto nikogo nie obchodzi czy jesteś ubrana w kusą spódniczkę i bluzkę z dekoltem do pępka, czy masz na sobie golf i długą do kostek spódnicę. Wybrałaś same najbardziej znane miejsca w Warszawie, jednak to właśnie głównie z nich słynie Warszawa. ;) Jeżeli nie miałaś okazji być teraz, to polecam na przyszłość udać się do Ogrodu Botanicznego w okolicach Łazienek Królewskich. Ach... I koniecznie udaj się do Muzeum Powstania Warszawskiego. :)

    http://agnieszkawygladalafotografia.blogspot.com/2016/08/nowy-rozdzia-w-moim-zyciu_31.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze !
Dzięki nim mam więcej chęci do działania :D

Newsletter - Zapisz się!