niedziela, 9 października 2016

You don't change for people

Szczęście jest uczuciem bardzo ulotnym. Wywołuje je wiele czynników, jednakże równie wiele je zabiera. Czasem nawet bezpowrotnie. Jednym z grona powodów, jest na przykład kompleks, a częściej raczej liczba mnoga - kompleksy. Czasy współczesne i coraz większe parcie na idealną urodę oraz ciało sprawiają, że zwykle dziewczyny, takie jak ja, jak wy - moje czytelniczki pragniemy być przerysowane, jak laski z Instagrama, z nienaturalnie dużymi cyckami, ustami, dupami i przesadnie mocnym wcięciem w tali. Prawdą jest, że bez pomocy chirurga taki wygląd nie jest osiągalny lub zdarza się naprawdę bardzo, bardzo rzadko i zazwyczaj jest efektem ciężkich diet i treningów. Współczesne dziewczyny pragną cery bez skazy, pełnych ust i ... ostatnio jeszcze czegoś- posiąść umiejętność konturowania twarzy. Przez takie kreowanie "naturalnie" pięknych kobiet, wręcz czasem zbyt pięknych, normalne dziewczyny znacznie zawyżają swoją poprzeczkę urody. Zaczynają dostrzegać, iż ich ciało i twarz dosyć znacznie różnią się od ogólnego i modnego zarysu piękna. Konsekwencją tego jest złe samopoczucie. Dziewczyny zaczynają wymyślać - Mam zbyt małe usta, za mały tyłek. Moje ciało w stosunku do innych jest nieatrakcyjne. Kompleksy z czasem zaczynają się pogłębiać i rozszerzać na inne części ciała, czy pola psychiczne. Z jednego, małego wymyślamy coraz więcej i więcej. Zaczynamy tracić poczucie swojej wartości, także pewność siebie. Chowamy się przed ludźmi. Coraz silniej wmawiamy sobie swoją brzydotę. Wszystko to odbiera nam szczęście. 


Dziewczyny, nie ma co zadręczać się kilkoma niedociągnięciami w naszym ciele, czy twarzy. Hej, nikt nie jest idealny! Popatrzcie tylko na zdjęcia sławnych gwiazdeczek bez makijażu ... Każda z nas ma tylko jedno życie. Młodość trwa tak naprawdę bardzo krótko. Nie warto tracić czasu na smutek, gdy ma się przed sobą około tylko tych 65 lat życia. Kiedy nadejdzie starość, uwierzcie wtedy dopiero przyjdzie czas na kompleksy - zwiotczała skóra, zmarszczki, pierwsze siwe włosy. Tylko wtedy będziecie już na tyle "stare", że takie pierdoły nie będą wam wadzić. Nie warto zmieniać się dla kogoś. Nie warto przejmować się docinkami innych, bo osoby robiące to są po prostu jakieś niedorozwinięte, albo nic nie reprezentują swoją osobą. Nie ważne, jak bardzo wasz kompleks jest widoczny - Głowa do góry, cycki do przodu ! Im bardziej pewne siebie będziecie, tym mniej ludzie będą zwracać uwagę na wasze niedoskonałości. Starajcie się nadrabiać uśmiechem, ale oczywiście nie wymuszonym, a szczerym - prosto z serca. Pamiętajcie, że warto dziękować Bogu, że jesteście zdrowe - to w życiu liczy się najbardziej. Nic po tym, że będziecie miały figurę i twarz idealną, skoro życie spędzicie na wózku inwalidzkim lub z perspektywą rozwijającego się w waszym organizmie nowotworu. Jeżeli jednak czyta to osoba chora lub niepełnosprawna - dziękuj Bogu, bo zawsze mogło być gorzej ! 


Ja też się maluje, jak większość z was, ale staram się nie stosować pudru na co dzień, lecz na specjalne okazje. Im mniej podkładu i tego wszystkiego nakładacie w młodości, tym wasza twarz w przyszłości będzie wyglądała młodziej. Zdjęcia tutaj zamieszczone idealnie pokazują to, jak chociażby odrobinę makijażu może zmienić wygląd twarzy. Użyłam tylko mascary, szminki, wyczesałam brwi i w miejscach, gdzie moje niedoskonałości były wyjątkowo widoczne nałożyłam odrobinę fluidu. Tak łatwo można oszukać społeczeństwo i pokazać twarz, która nie jest "prawdziwa". 


Nie jestem psychologiem, ale w końcu to po to poniekąd założyłam tego bloga, aby móc wyrażać moje cholerne, w sumie to mało ważne zdanie. Posłuchacie mnie lub nie, to już wasza sprawa....



Zapraszam do pozostałych postów:
The Hidden "friend"
MEGA wielki haul | Back to school
4#"WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy"




Najnowsze wieści z mojego życia codziennego i sekrety bloga na snapie: wersquu

10 komentarzy:

  1. Maluję się tylko wtedy, kiedy wyglądam naprawdę źle lub po prostu mam ochotę ładniej wyglądać. Nie mam problemu z pójściem do szkoły bez makijażu.
    Kiedyś w podstawówce miałam bardzo niskie poczucie własnej wartości - bo nos, bo cera, która płatała figle. Ale zaakceptowałam swoje niedoskonałości, a z problemami skórnymi poszłam do dermatologa :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Im mniej-tym lepiej. Krem bb i puder ryżowy. Skóra zdrowa, a my naturalnie piękne!
    Zapraszam do siebie: http://cennettt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem zdania, że nie ma ludzi idealnych, więc ważne żeby akceptować siebie i innych i wszystkie swoje i innych wady :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądrze napisane :)
    http://brunettefire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Podbijam to co Ola Szczepańska napisała - bardzo mądrze napisane ;)

    http://speedway-time.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz śliczne oczy :)

    Zapraszam :*
    Mój blog
    <--- Odwdzięczam się za każdą obserwacje --->
    (Tylko nie zapomnij zostawić linka do swojego bloga
    w komentarzu na moim blogu)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy powinien być sobą, powinien postarać się zaakceptować. Gdyby każdy chciał tak samo "pięknie" wyglądać jak te wszystkie plastikowe modelki, aktorki itp. To świat był by pełen wersji lalek Barbie. Rozumiem, że można przez makijaż, coś poprawić. Ale dać się kroić, by wyglądać sztucznie?
    Przez kreowanie takie wizerunku chirurdzy plastyczni zarabiają.
    BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądrze napisane. Rzeczywiście nastały takie czasy, że coraz to młodsze dziewczyny wstydzą się wyjść z domu bez pełnego makijażu... Wrzucając swoje zdjęcie bez retuszu czy makijażu też narażamy się na krytykę. Jednak ja uważam, że o pięknie nie świadczy idealny makijaż czy zdjęcie przerobione w ps, tylko np. zdrowa cera, uśmiech, czy błysk w oku. Też miałam kiedyś kompleksy, ale dawno się ich pozbyłam. Najważniejsze jest to, żebyśmy były zdrowe i żebyśmy się dobrze czuły same ze sobą :) A opinią innych najlepiej się nie przejmować ;)

    PS. Masz piękne oczy! :)

    http://economic-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mądrze napisany tekst. Ja maluję się tylko wtedy, gdy rzeczywiście czuję, że tego potrzebuję. Wolę wyglądać naturalnie niż mieć nałożone kilogramy makijażu. :)
    Jesteś bardzo śliczna. :)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Kompleksy nieodłączna częś zycia :( Świetnie napisany post :)
    ---
    http://styluliczny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze !
Dzięki nim mam więcej chęci do działania :D

Newsletter - Zapisz się!