czwartek, 7 stycznia 2016

Jak zwykle płata figle ...

Ach, nastała zima. Chwila ... Przecież święta już minęły, prawda ? 
Spóźniła się ...

Jednym zdaniem - kocham polską pogodę :)

Cały grudzień czekałam na śnieg, by moc przeżyć tzw. "białe święta" i bardziej wczuć się w ich klimat. Tymczasem one przebiegły w temperaturze nawet do +12 stopni C. Dzisiaj, ku mojej uciesze, kiedy wstałam, zobaczyłam spadające z nieba płatki śniegu ♥ Bardzo się ucieszyłam i zbiegłam z aparatem na podwórko. Nie ma go zbyt wiele, ale lepsze to, niż wcale. Ku mojemu zaskoczeniu, pogoda nie była bardzo mroźna, ale za to trzeba było uważać, żeby się nie przewrócić. 
Dzisiaj poszłam do szkoły, po raz pierwszy po przerwie świątecznej. Nie chciało mi się, no ale jak mus to mus.

Zdjęcia przerobiłam w trochę mroczniejszej scenerii zimowego krajobrazu :) 











 Co o nich sądzicie ? 
Wers


Zapraszam do pozostałych postów:

środa, 6 stycznia 2016

Wcale nie taka erotyczna

Notka troszkę nie związana z modą, aczkolwiek adekwatna do mojej pasji (nie wiem, czy to już ten etap). Od jakiś niecałych, dwóch miesięcy tańczę na rurze. Nie jest to moja pierwsza styczność z tańcem. Wcześniej chodziłam, przez kilka miesięcy na hip-hop, balet, ale nigdy nie czułam się w tych stylach dobrze. 
Przede wszystkim chodziło o atmosferę - wstydziłam się bardzo. Na rurę zapisać się chciałam, odkąd usłyszałam o takim sporcie. Barierą był zbyt młody wiek, który nadal, w pewnym sensie mnie ogranicza. Mając już te piętnaście lat, razem z koleżankami spróbowałyśmy i zapisałyśmy się na pierwsze zajęcia. Pierwszym problemem był właśnie wiek - nie mamy ukończonych osiemnastu lat, a nawet szesnastu. Na szczęście instruktorka zgodziła się, pod warunkiem, że spotka się z naszymi mamami. Pierwsze zajęcia nie były bardzo męczące i nie wymagały zbyt dużo siły. Proste wejście na rurkę o nazwie "strażak". Zdziwiłyśmy się, że to takie łatwe, ale nie na długo ... 
Na początku byłyśmy lekko wycofane. Przyszłyśmy w bluzkach, legginsach. Na szczęście kolejne zajęcia okazały się coraz bardziej przyjazne. Ja kupiłam sobie stanik sportowy, przebrałam legginsy na krótsze majtki. Po raz pierwszy poczułam, że nie jestem zawstydzona. Dużym plusem był wiek reszty uczestniczek. Wszystkie ponad 20 lat, niektóre są matkami. Nie traktują nas jak dzieci, a wszystkie mówimy do siebie po imieniu. Śmiejemy się razem i żartujemy. Zauważyłam, iż kiedy chodziłam na hip-hop, w grupie były same nastolatki, a instruktorem był mężczyzna. Wszyscy się siebie wstydzili, co najprawdopodobniej wynikało z wieku. Każda nastolatka mierzyła, jak wyglądała inna. Nikt ze sobą nie gadał. Ja wstydziłam się instruktora. Zle czułam się w grupie. Przez to wszystko zraziłam się w jakimś stopniu. Starsze panie są bardziej dojrzałe i to wychodzi serio na dobre. Same do nas zagadały i witały się na "cześć". 
Każde zajęcia były trudniejsze. Figury wymagały większego zaangażowania mięśni, przede wszystkim rąk i ud. Odkryłam, jak słabe mam ramiona, ale od kolejnych ćwiczeń stawały się coraz silniejsze. Pokochałam ten sport. Mila atmosfera, najlepsze dziewczyny pod słońcem, muzyka w tle - naprawdę super, a wszystko to w PRACOWNI CIAŁA W BYDGOSZCZY !
Teraz pozostaje jeszcze kwestia stereotypów. Rura kojarzy się głównie z seksem, klubem go-go i striptizem. Nie mogę się nie zgodzić, że taniec sam w sobie nie jest seksowny, ale nie musi być on wystawiany jako striptiz. Jest to naprawdę ciężka praca, wiążąca się z siniakami, startą i suchą skórą, odciskami, pęcherzami, wymagająca bardzo dużo treningów, aby pokazać lekkość tańca. Sport ten uczy pewności siebie, uczy kobiety odkrywać własną seksowność, kształci sylwetkę i podnieci każdego twojego kolegę, bo jak wiadomo, mężczyźni zawsze skojarzą ten sport z jednym, nie ważne jak długo im tłumaczyć. To, co jeszcze ważne, to silny chwyt i umiejętność kręcenia się na rurce statycznej (wydaje się proste, ale takie nie jest). Taniec na rurze można wystawiać na rożnych konkursach sportowych, ale ja i podejrzewam, że inne dziewczyny też, robią to głównie dla siebie, dla polepszenia humoru i odprężenia.

Mogłabym pisać jeszcze długo o tym, jak trudny to sport, jak dużo wymaga siły i zaangażowania, ale ta notka i tak wyszła obszerna. 
Mam nadzieję, że rozjaśniłam wam kwestie tego tańca i może troszkę odejdziecie od stereotypów erotycznych rury. 
Co myślicie o tym sporcie ? 






Nagrania wideo są jeszcze stare,  ale w tym momencie staram się nagrać nowsze figury, których się nauczyłam. W każdym razie, możecie zobaczyć początki :) 

Zapraszam do pozostałych postów:

wtorek, 5 stycznia 2016

Jesienna z H&M

Nareszcie ! Bardzo długo czekałam na moment opublikowania tych zdjęć, bo w końcu blog miał być o modzie. Co mogę powiedzieć ? Po pierwsze, że było strasznie zimno, bo - 9 stopni C, a ja paradowałam sobie ma schodach w cienkiej sukieneczce. Mimo, iż wygląda na jesienną, zrobiona jest z cienkiej dzianiny. Oprócz zdjęć, chciałabym wam jeszcze opowiedzieć o pewniej sytuacji, która dotyka mnie już od pewnego czasu. 

Ubierając się inaczej, każdy z nas jest narażony na krytykę i ocenę społeczeństwa. Inna osoba, inny gust i to jest zupełnie normalne. Dla mnie niezwykle intrygujące jest, że osoby tzw. "popularne w szkole" (zawsze dla śmiechu nazywam ich "vip'ami") zazwyczaj ubierają się pospolicie. Każdy z nas zna już chyba typową stylówkę gimbazy: białe air force, dekatyzowane spodnie z wysokim stanem i jakaś zwykła bluzeczka lub bluza. Nie wiem, co jest w tym innego i fajnego, skoro ubiera się tak połowa szkoły. Nie oceniam takich ludzi, dopóki oni nie ocenią mnie. Ludzie pospolitość uznają za coś naprawdę fajnego. Ubierasz się jak my, jesteś, przepraszam zajebisty. Tymczasem ten, kto wyjdzie poza te "kanony piękna", jest przede wszystkim narażony na obgadywanie. Odniosłam wrażenie, że najsilniej idzie to ze strony płci męskiej. Nie wiem, czy nie potrafią znieść inności ? Może to wiąże się z ich (nie)dojrzałością ? W każdym razie spotkałam się już z pewnymi zwrotami, nie bezpośrednio do mnie, bo wiadomo, że taki chłoptaś nie powie ci prosto w twarz, co myśli. Za noszenie podkolanówek było: dziwka, jak z burdelu, za naszyjniki: pies z kagańcem, obroża, za całokształt: dziwna, nie chce jej poznać. Od dziecka nie lubiłam wtapiać się w tłum. Bycie "jak wszyscy" zawsze mnie denerwowało. Lubie to, jak się ubieram, a to, że wkurzam tym innych, daje mi satysfakcje. Zniosę krytykę stylu, ale nie ocenianie mnie jako osoby za ubiór. Powiem to na przykładzie ludzi tzw. "emo" - haha. Ubierają się na czarno, mrocznie, ale to nie oznacza, że są źli, cały czas smutni. W wielu przypadkach ci ludzie są zwariowani i pełni energii, uwielbiają kolory i mają świetnie poczucie humoru. Dlatego człowiek, który określa mnie po stroju, dla mnie nie istnieje.
Dobra, ciesze się, że mogłam to z siebie jakoś wyrzucić. Lżej na duchu :) Teraz zapraszam was do zdjęć z sesji: 
















Stylizacja jest lekka i bardziej w klimacie jesiennym, niż zimowym. Do tego piękne, zielone tło ze schodami fajnie wkomponowuje się w całość. Całość jest prosta, bez dodatków, a jesiennego charakteru nadają ciepłe podkolanówki.

(aparat: Canon EOS 1000D)

Wers      
Sukienka|H&M|    Podkolanówki|Hurtownia Rajstop|    Buty|CCC|     Ramoneska|New Look|



Zapraszam do pozostałych postów:

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Wishlista #1 ♥

W naturze większości dziewcząt leży wrodzona żądza posiadania i kupowania ubrań. Niestety lub "stety" nie jestem wyjątkiem. Za każdym razem, kiedy bywam w Primarku i nakupuję górę (zwykle nie potrzebnych) ubrań dziękuje mamie i obiecuję, że mam już tyle rzeczy, że nie muszę kupować nic przez następny rok (i tak krótko). Po czym mijają, czy ja wiem, ze dwa tygodnie ? i się zaczyna. To pójdę sobie do galerii, to odwiedzę strony internetowe, to zobaczę jakiś nowy trend ... 

  • "Mamo, kupisz mi to ?" 
  • "Nie miałaś kupować nic przez rok, przecież byłyśmy niedawno w Primarku !"

To samo toczy się przez całe życie, począwszy od nastolatek, do dorosłych pań. Zawsze pozostają marzenia i oglądanie wystawy przed sklepem :)  Przedstawiam wam moją (nie całą) listę pragnień "ubraniowych" na tę chwilę (bardzo szybko ulega zmianie) :


                                      SPODNIE JEANSOWE Z NASZYWKAMI

(89,90 zł - PROMOCJA !)



BLUZA EGG  -  Sugarpillsclth.com

 (179.00 zł)







Ocieplana, jeansowa kurtka

(223,60 zł - PROMOCJA !)

Martens'y - Martensy.eu
(450 zł)






Bluza ADIDAS Grid
Miuxin.storenvy.com
(około 70 zł)


1. Spodnie jeansowe z naszywkami - Od zawsze podobał mi się motyw naszywek, chociaż pierwotnie niosły je dzieci, a mój brat zakrywał nimi dziury w spodniach, które robił na kolanach będąc jeszcze dzieckiem. Moim zdaniem naszycie kilku takich "gówienek", nie powinno podwyższać ceny spodni z 80 zł na 160 zł. Te z Zary, są akurat w przecenie (mi się średnio podobają), ale ich cena początkowo też była bardzo wysoka. Spodnie ze zdjęcia znalazłam w internecie i te są super. Podobne widziałam ostatnio w Mochito i były naprawdę piękne. Myślałam też o samodzielnym zrobieniu sobie takich spodni. Przecież kilka takich naszywek kupie za nie więcej niż 20 zł. Jeżeli jednak uda wam się wypatrzeć dobrą promocję, to nie ma się co zastanawiać.

2. Bluza EGG - Najpiękniejsza bluza, jaką kiedykolwiek widziałam.
Ktoś by powiedział: Jajka ?! 
Ja mówię: Jajka ♥
Niestety cena jest trochę za wysoka, jak na mój budżet (warta fajnego print'u, ale nie dałabym tyle z bluzę, mimo wszystko). Sam sklep jest naprawdę super i ma piękne rzeczy. Pewnie nigdy nic tam nie kupie, ale zawsze fajnie popatrzeć :)

3. Ocieplana, jeansowa kurtka - Ta ze zdjęcia jest ze sklepu CHOiES, ale oczywiście mogłaby być każda inna. Ta po prostu jest troszkę inna od tych, które dotychczas widziałam. Nie lubię bluz, a ta kurteczka może ją zastąpić i jest cieplutka (najlepiej żeby miała miłego misia od wewnątrz ♥).

4. Martens'y - Te buty od zawsze bardzo mi się podobały. Marzę o oryginalnych, ale cena jest bardzo wysoka (ale myślę, że ich warta). Na razie pozostają mi podróbki z CCC (póki co, nawet takich nie posiadam).

5. Bluza ADIDAS Grid -Kolejna kultowa i bardzo trudno dostępna bluza. Uwielbiam jej motyw - grid. Biała kratka na czarnym tle. Niestety nigdzie nie mogę jej dostać, a w sklepie, który wam podałam, została wyprzedana. Cena jest w końcu osiągalna dla normalnego kupca. Jedyny plus całości :) 

Więcej rzeczy z mojej wishlisty zobaczycie w następnym poście, bo wszystkiego bezpośrednio na tacę kłaść nie można. A wam, podoba się coś z tego ? Czekam na wasze odpowiedzi :)

Wers 

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.