piątek, 3 lutego 2017

Domowe musli, które i TY zrobisz bez problemu u siebie w domu!

Hej kochani!
Ostatnimi czasy, z mani na produkty sojowe, przerzuciłam się na coś odrobinę podobnego. Od jakiegoś czasu mam obsesję na punkcie odtwarzania produktów, które możemy znaleźć na co dzień sklepach, czy w domu. Zapytacie teraz: Po co chcesz robić coś, co możesz po prostu kupić w najbliższym supermarkecie, czy sklepiku ? 
Odpowiedz jest prosta moi kochani: To, co zrobimy sami zawsze będzie zdrowsze, lepsze i prawdopodobnie smaczniejsze, niż produkty kupne. 


Nie wiem, jak sprawa ma się u was, ale ja staram się, aby moje śniadanie zawsze było pełnowartościowe i dawało mi dużo energii na cały dzień w szkole i próbowanie wysilenia szarych komórek (tylko próbowanie - haha). Dlatego też, codziennie na śniadanko zajadam moje ulubione danie (jeśli można to daniem nazwać), czyli musli z cieplutkim mleczkiem. Do tej pory zawsze kupowałam je w kilogramowych paczkach, np. w Makro lub mniejszych, np. w Biedronce. 
Zawsze jednak gdzieś tam w głowie miałam pomysł i chęci, aby zrobić swoje własne musli, które nie będzie zawierało dużej ilości zbędnego cukru i przede wszystkim będzie miało więcej suszonych owoców i także ważnych w diecie orzechów !


Długo, długo zwlekałam z tym pomysłem, gdyż po pierwsze i chyba najistotniejsze jest to dość drogie widzimisię. Podczas, gdy kilogramowe płatki kupimy już od około 9 zł, to na nasze wydatki, kiedy chcemy zrobić musli oczywiście samodzielnie, składają się:
  • Orzechy: włoskie, 100g (ok. 8 zł); nerkowca, 75g (ok.10 zł); migdały, 100g (ok.6 zł)
  • Otręby: owsiane, 150g (ok. 2,50 zł); orkiszowe, 150g (ok. 5 zł); pszenne, 150g (ok. 1,50 zł)
  • Płatki: owsiane,górskie, 500g (ok. 2 zł); jęczmienne, 400g (ok. 3 zł)
  • Suszone owoce i inne dodatki: suszony banan, 250 g (ok. 6 zł); wiórki kokosowe, 200g (ok. 5 zł); suszona żurawina, 150 g (ok. 6 zł); rodzynki, 100g (ok. 2 zł); sezam łuskany, 200g (ok. 4 zł); słonecznik łuskany, 200g (ok. 2,50 zł)


Oczywiście to, co dodacie do waszego musli jest sprawą absolutnie indywidualną i zależną od gustu każdego z was. Ja natomiast wypisałam wam tylko te produkty, których użyłam do stworzenia moich płatków.
Po podsumowaniu wszystkich wydatków wyszła mi kwota równa około 63,50 zł. Jak na kilogram płatków, mało to nie jest. Bierzcie pod uwagę także to, że kupowałam produkty ze średniej i niższej półki, a są i takie, których ceny sięgają grubo ponad 3 zł wyżej od ceny, którą wam podałam. 


Chciałam, aby moje musli było naprawdę zróżnicowane jeżeli chodzi o zboża, więc zdecydowałam, że nie użyje wyłącznie płatków owsianych, lecz także jęczmienne, które wykazują właściwości antynowotworowe i antywirusowe. Są bogate w błonnik, fosfor, żelazo, wapń, potas, magnez oraz witaminy z grupy B, czyli po prostu stanowią cenne źródło wartości odżywczych.


Pomyślałam także o dodaniu otrębów. Ich ceny nie są zbyt wysokie, bo zaczynają się od około 1,50 zł wzwyż. Miałam problem z wybraniem jednego rodzaju, więc kupiłam aż trzy. Im więcej tym lepiej!
  • Otręby owsianezapewniają dobre nawilżenie skóry, łagodzą podrażnienia spowodowane alergią, przeciwdziałają zmęczeniu i rozdrażnieniu oraz poprawiają pamięć i koncentrację. Są źródłem cennego błonnika, którego otręby owsiane zawierają aż 19 %.
  • Otręby pszennezawierają witaminy z grupy A, E oraz są dobrym źródłem fosforu, wapnia, potasu i magnezu. Zwierają więcej błonnika niż otręby owsiane.
  • Otręby orkiszowe -  zawierają zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe, korzystnie wpływają na układ krążenia, a także poprawiają funkcjonowanie układu pokarmowego. Są źródłem błonnikażelazawapnia, cynku i potasu oraz witamin z grupy B i PP. Wzmacniają narządy zmysłów, wspomagają chorych po zawale serca i są wskazane dla niedożywionych, wyczerpanych osób. 




Musli jest bardzo łatwe w przygotowaniu, gdyż wystarczy wysypać same otręby oraz płatki na blaszkę uprzednio wyłożoną papierem do pieczenia, zmieszać w jedno, a na koniec dodać odrobinę oliwy z oliwek i wymieszać całość. 
Takie chrupki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C, przez około 15 do 20 minut. Ważne jest zaglądanie do piecyka co jakieś pięć minut w celu przemieszania mieszanki oraz kontrolowania czasu pieczenia. Po prostu obserwujmy chrupki, aby nie doszło do ich zbytniego przypieczenia. Mają tylko lekko się zarumienić, przybierając kolor brązowo-złoty. 



Po wyjęciu mieszanki zbóż z piecyka, odczekujemy chwile, aż ostygnie. Uważam, że ten moment jest najlepszy z całego tworzenia musli, gdyż możemy dodać wszystkie składniki, jakie nam się żywnie podobają. Może dziwić was, dlaczego nie dodałam do mieszanki, która spędziła w piekarniku kilkanaście minut orzechów i suszonych owoców. Orzechy zawierają za dużo kwasów tłuszczowych wielonienasyconych, które są niestabilne termicznie i atmosferycznie, przez co podczas działania wysokiej temperatury tłuszcze te ulegają utlenianiu i powstają z nich groźne wolne rodniki oraz niszczone są ich składniki odżywcze. Owoców suszonych zaś nie trzeba poddawać kolejnej obróbce termicznej, gdyż takową już przechodziły i nie widzę sensu suszenia ich po raz kolejny. Poza tym pieczenie ich może spowodować to, że staną się twarde i naprawdę suche.  



Osobiście pokochałam smak moich naturalnych płatków i chyba co jakiś czas będę je sobie przyrządzała. Pierwsza i zasadnicza różnica pomiędzy smakiem musli kupnych, a domowych, którą zauważyłam jest taka, że płatki domowe są mniej słodkie, lecz przy dużej ilości suszonych owoców nie odczuwamy tego. Musli kupne ma mało słodziutkich naturalnie owoców, a dużo niepotrzebnego i zwykłego cukru. 

Filmik również na moim kanale:
 

Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, co sądzicie o samodzielnym przyrządzaniu musli w domu oraz czy zdecydowalibyście się je zrobić przy dosyć sporych "kosztach produkcyjnych" ? 




Zapraszam do pozostałych postów:



9 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post! :) Ten pomysł na musli na pewno niedługo przetestuję ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :) http://oliwia-rybczy.blogspot.com/2017/02/february.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, mam takie pytanie ;D Do jakich lumpeksów w Bydgoszczy chodzisz, które polecasz? Oglądałam Twoje filmiki na yt i są mega!

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepiej robić samemu produkty :-). Ja tez musli, maslo orzechowe, chleb itp staram sie robic sama :-)
    www.pauladowlasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za musli, jednak dla osób, które to lubią to naprawde fajny sposób, żeby własnoręcznie je zrobić i dodać to, co kto lubi.
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2017/01/to-sum-up.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam już tyle podejść podejść do jedzenia musli, jednak nie potrafię się do tego przekonać...
    maaalgooos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś robiłam własne musli i tak mi zasmakowało, że mogłabym jeść tylko to. :D
    Dobrze, że mi o tym przypomniałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mi się marzy zrobienie takiego domowego, ale cena zdecydowanie na razie odpycha :D
    http://projektk18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mogę się przekonać do musli :/ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj spróbowałabym je przygotować w domu :) Wolę rzeczy, które sama mogę zrobić, ponieważ wiem co do nich dodaję i mogę je zrobić po swojemu, tak jak lubię :)
    Zapraszam https://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze !
Dzięki nim mam więcej chęci do działania :D

Newsletter - Zapisz się!