niedziela, 19 lutego 2017

7#"WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy"

Ostatnim punktem żywnościowym, poprawiającym kondycje piersi, z cyklu: "WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy", są produkty sojowe, które możemy nabyć w sklepach. Ogólnie można powiedzieć, że możemy kupić mleka sojowe, parówki, jogurty, wędliny, kotlety, płatki, pasztety, makarony, śmietanki, orzeszki i tofu.

W tym poście opowiem wam więcej na temat parówek sojowych.


Parówki sojowe - parówki i kiełbaski sojowe to bezpieczna i smaczna alternatywa dla wielkoprzemysłowych mięsnych parówek. Zawierają wyłącznie białka roślinne, niską zawartość tłuszczu i bogate mieszanki naturalnych przypraw i dodatków. Niepowtarzalny smak i aromat zawdzięczają między innymi naturalnemu wędzeniu. Według mnie są naprawdę dobre i jem je w roli przekąski. Ich cena waha się od 6 do 8 zł za 200 do 250 gram. 

Przykładowy skład parówki sojowej:

    woda, białko sojowe (11%), olej rzepakowy, białko pszenne, skrobia, aromaty (soja), ekstrakty przypraw, sól, substancja zagęszczająca: karagen, błonnik cytrusowy

    Skład może nie jest idealny, ale też nie najgorszy. Parówki zawierają dosyć dużo soi i co ważne - są bardzo smaczne na ciepło, jak i na zimno. Można je dostać, np. w "Piotrze i Pawle" lub "Kauflandzie". 


    Dodatkowo, w sklepach można nabyć parówki robione z tofu (ser z soi). Ceny obydwóch produktów są bardzo zbliżone.

    Przykładowe składy parówek z tofu:

     tofu 70%, mąka pszenna, olej słonecznikowy, mieszanka przypraw, sól morska.


    Myślę, że takie parówki mają przynajmniej dwie duże zalety - zawierają soję, a więc w minimalny sposób przyczyniają się do zwiększenia fitoestrogenów w organizmie (wpływających na powiększenie i poprawę kondycji biustu) oraz stanowią fajny wyjątek od zwykłych, mięsnych parówek.

    Morał z tego postu, jak i innych z serii "WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy" jest taki, że warto urozmaicać dietę, próbować, a jednocześnie jeść wszystko z umiarem. 

    Próbowaliście ich już kiedyś ? Jakie są wasze smakowe odczucia ?



    Poprzednie posty z serii:
    1#
    2#
    3#
    4#
    5#
    6#






    5 komentarzy:

    1. Muszę kiedyś spróbować tych parówek sojowych ! Super post! Pozdrawiam Cię!

      Zapraszam:
      http://www.pannaanna92.com/

      OdpowiedzUsuń
    2. Kusi mnie żeby przejść na dietę wegw chociaż na miesiąc, żeby zobaczyć, jak to jest, ale niestety co miesiąc ją odkładam:((
      parówki sojowe na pewno znajdą się na kolejnej liście zakupów, pozdrawiam:)

      OdpowiedzUsuń
    3. Osobiście nie lubię parówek, a te wydają się być super alternatywą. Swietny post :) thecloudybrunette.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    4. Kiedyś jadłam różne rodzaje takich parówek i najbardziej polubiłam takie żółte z kurkumą. Koniecznie spróbuj!
      MÓJ KANAŁ NA YT
      MÓJ BLOG

      OdpowiedzUsuń
    5. Nigdy takich nie widziałam, muszę spróbować!

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuje za wszystkie komentarze !
    Dzięki nim mam więcej chęci do działania :D

    Newsletter - Zapisz się!