Ostatnim punktem żywnościowym, poprawiającym kondycje piersi, z cyklu: "WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy", są produkty sojowe, które możemy nabyć w sklepach. Ogólnie można powiedzieć, że możemy kupić mleka sojowe, parówki, jogurty, wędliny, kotlety, płatki, pasztety, makarony, śmietanki, orzeszki i tofu.
W tym poście opowiem wam więcej na temat parówek sojowych.
Parówki sojowe - parówki i kiełbaski sojowe to bezpieczna i smaczna alternatywa dla wielkoprzemysłowych mięsnych parówek. Zawierają wyłącznie białka roślinne, niską zawartość tłuszczu i bogate mieszanki naturalnych przypraw i dodatków. Niepowtarzalny smak i aromat zawdzięczają między innymi naturalnemu wędzeniu. Według mnie są naprawdę dobre i jem je w roli przekąski. Ich cena waha się od 6 do 8 zł za 200 do 250 gram.
Przykładowy skład parówki sojowej:
woda, białko sojowe (11%), olej rzepakowy, białko pszenne, skrobia, aromaty (soja), ekstrakty przypraw, sól, substancja zagęszczająca: karagen, błonnik cytrusowy
Skład może nie jest idealny, ale też nie najgorszy. Parówki zawierają dosyć dużo soi i co ważne - są bardzo smaczne na ciepło, jak i na zimno. Można je dostać, np. w "Piotrze i Pawle" lub "Kauflandzie".
Dodatkowo, w sklepach można nabyć parówki robione z tofu (ser z soi). Ceny obydwóch produktów są bardzo zbliżone.
Przykładowe składy parówek z tofu:
tofu 70%, mąka pszenna, olej słonecznikowy, mieszanka przypraw, sól morska.
Myślę, że takie parówki mają przynajmniej dwie duże zalety - zawierają soję, a więc w minimalny sposób przyczyniają się do zwiększenia fitoestrogenów w organizmie (wpływających na powiększenie i poprawę kondycji biustu) oraz stanowią fajny wyjątek od zwykłych, mięsnych parówek.
Morał z tego postu, jak i innych z serii "WEGE- nie tylko dla roślinozjadaczy" jest taki, że warto urozmaicać dietę, próbować, a jednocześnie jeść wszystko z umiarem.
Próbowaliście ich już kiedyś ? Jakie są wasze smakowe odczucia ?
1#
2#
3#
4#
5#
6#
Muszę kiedyś spróbować tych parówek sojowych ! Super post! Pozdrawiam Cię!
OdpowiedzUsuńZapraszam:
http://www.pannaanna92.com/
Kusi mnie żeby przejść na dietę wegw chociaż na miesiąc, żeby zobaczyć, jak to jest, ale niestety co miesiąc ją odkładam:((
OdpowiedzUsuńparówki sojowe na pewno znajdą się na kolejnej liście zakupów, pozdrawiam:)
Osobiście nie lubię parówek, a te wydają się być super alternatywą. Swietny post :) thecloudybrunette.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKiedyś jadłam różne rodzaje takich parówek i najbardziej polubiłam takie żółte z kurkumą. Koniecznie spróbuj!
OdpowiedzUsuńMÓJ KANAŁ NA YT
MÓJ BLOG
Nigdy takich nie widziałam, muszę spróbować!
OdpowiedzUsuń