czwartek, 17 listopada 2016

Blue segregation

Jeżeli czytacie mojego bloga na bieżąco, to na pewno wiecie, że często miewam takie "fazy", dotyczące jakiegoś tematu, który mnie dręczy i dzięki temu mam tutaj o czym pisać, a przy okazji mogę także wylać "na papier?", cóż - raczej do internetu, wszystkie moje emocje przy okazji mi towarzyszące.




Ostatnio, przy okazji rutynowego wyrzucania śmieci, zauważyłam na drzwiach wielkiego, osiedlowego śmietnika pewien napis, który mnie zaniepokoił - "Wykryto nieprawidłową segregacje śmieci (...)" Nie wspomnę już o dopisanej na dole karze pieniężnej, w razie gdyby sytuacja nie uległa zmianie w najbliższym czasie.
Nie ukrywam, że naprawdę się wtedy zdenerwowałam. Moja mama od małego uczyła mnie, czym jest segregacja śmieci. Osobny pojemnik na plastik i papier, osobny na szkło, odpady zmieszane oraz organiczne. Dodatkowo, pojemnik na plastikowe korki po butelkach, które zazwyczaj zbiera szkoła, a potem przeznacza na jakiś szczytny cel. 




W zeszłym roku podstawówka, do której uczęszcza mój brat za sprzedaż wszystkich korków ufundowała wózek inwalidzki jakiemuś biednemu chłopcu. Wracając do sedna mojej myśli - bardzo staram się i zwracam uwagę na segregacje, podczas gdy inni mieszkańcy mojego osiedla mają to, przepraszam gdzieś i wyrzucają wszystko do kosza, jak popadnie. Nie chodzi mi o karę pieniężną, jaką wszyscy zapłacimy, bo znając życie nic nie ulegnie zmianie, ale o to, że nie rozumiem, co tacy ludzie mają w głowach. Tak naprawdę, jest to po części zaśmiecanie samych siebie. Nie segregując odpadów, nie tylko utrudniamy pracę innym, bo ktoś te śmieci w ich końcowej drodze i tak posegregować musi, ale także utrudniamy proces ekologi.




 Nie raz zderzyłam się z kompletnym brakiem zainteresowania segregacją nawet u bliskich mi osób. Zwróciłam im uwagę w związku z tym, lecz niestety moja nagana nic nie zdziałała. To samo tyczy się plastikowych korków, które przecież mogą naprawdę komuś pomóc. Nikomu nie chce się ich gromadzić, więc wybierają wyrzucenie ich do zwykłego śmietnika. Zbieram je nawet podczas podroży. Plastikową butelkę wyrzucam do przeznaczonego dla niej kontenera, a korek przechowuje, by wróciwszy do domu, wrzucić go do przeznaczonego to tego pudełka.




 Zastanawia mnie, czy naprawdę tak trudno jest wyznaczyć sobie trochę miejsca na dodatkowe, małe śmietniczki, czy pudelka i zacząć segregować ? Czy, aby w końcu zacząć to robić musimy zapłacić karę ? Czasem naprawdę wątpię w dorosłych ludzi, gdyż to oni przede wszystkim powinni stosować się do zasad ekologi i dawać przykład młodszym. Niestety, najczęściej bywa tak, że to dzieci namawiają rodziców do rozpoczęcia segregacji, na co oni reagują sprzeciwem i stwierdzają, że nie mają czasu, ani miejsca na coś tak głupiego. To przykre, że nie zdajemy sobie sprawy, iż nie segregując śmieci niszczymy naszą planetę, a co za tym idzie - nas samych. 




Im więcej posegregowanych odpadów, tym szybciej i sprawniej przebiegnie proces ich przeróbki. Śmieci nie zostaną wyrzucone na składowisko, gdzie rozkładając się zanieczyszczą spory kawałek ziemi, lecz dostaną drugie życie. Staną się zupełnie nowiutką torebką, gazetą, oponą, czy nawet ponownie odtworzoną, plastikową butelką. Dzięki przetworzeniu starych odpadów, nie będzie potrzebne zużycie materiałów na nowe, więc po pierwsze - zaoszczędzimy materiały naturalne, takie jak drzewa (mniej wycinek drzew, więcej tlenu i zdrowia dla nas) oraz zmniejszymy wytwarzanie się szkodliwych substancji przy produkcji tych nowych. 


Tak więc proszę Cię - zastanów się, zanim znów wrzucisz plastikową butelkę, lub zużyte gazety do śmietnika odpadów zmieszanych. Zadbaj o swoją planetę. Zadbaj o siebie ... 


Głównym "punktem" tej stylizacji jest przepiękna, biała i bardzo długa koszula, którą kupiłam oczywiście w lumpeksie ... za jedyne trzy złote! Pochodzi ze sklepu H&M i jest naprawdę piękna. Szczególnego uroku dodają jej dwie, wielkie kieszenie na przodzie. Pod jej długością kryją się oversiz'owe, jeans'owe, krótkie spodenki, które stworzyłam sama ze starych spodni mojej mamy. Wzrok przykuwa jeszcze niecodzienny kolor moich włosów, które na czas wakacji przefarbowałam sobie na niebiesko. TUTAJ! <---- post o farbowaniu włosów pianką. 
Na szyi zaś zwisa mi także bardzo nietypowy naszyjnik, który właściwie składa się z oczu! Bardzo przypadł mi do gustu przez swoją inność. Gwarantuje wam, że szanse, iż spotkacie kogoś z takim samym są znikome. Sesję wykonała Karina, w pobliżu mojej działki w Prądocinie, na cudownej łące. Temat notki przypasowałam do tej sesji, gdyż stwierdziłam, że fajnie skomponuje się z jej naturalnym i zarazem czystym tłem. 

Koniecznie dajcie znać, jak wam wychodzi segregowanie śmieci oraz co myślicie o osobach, które tego nie robią ? 



Zapraszam do pozostałych postów:
ROZDANIE - KONKURS TRWA DO 15.12.2016r. !!







4 komentarze:

  1. Bardzo ładne zdjęcia. Koszula świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Segregacja śmieci jest ważna, większość z nas kocha dbać o siebie tak samo można dbać o miejsce w którym się żyje :)
    Świetne zdjęcia ♥
    Obserwuję.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne zdjęcia i Stylizacja ;)

    http://www.mrkulfon.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądrze napisane, brawo!
    Śliczne zdjęcia :)


    Pozdrawiam cieplutko! :)
    http://angelikabien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze !
Dzięki nim mam więcej chęci do działania :D

Newsletter - Zapisz się!